full screen background image

KSIĄŻKI – Kasia Magiera – Woskowe lalki



„Woskowe lalki” Kasi Magiery to thriller psychologiczny. Powieść została wydana w marcu 2020 roku przez wydawnictwo Melanż

Z okładki:

Po medialnym śledztwie znanej dziennikarki policjanci z krakowskiego Wydziału Kryminalnego cierpią na nudę i nadmiar papierkowej roboty.
Pewnego ranka komisarz Natalia Gwiazdowska otrzymuje kopertę, w której anonimowy adresat przysłał zdjęcia pięciu śpiących młodych kobiet, wyglądających niemal identycznie. Do fotografii dołączył list i rysunek, którego żaden z funkcjonariuszy nie potrafi rozszyfrować. Ponieważ nie wiedzą, jak zinterpretować tę przesyłkę, traktują ją jak głupi żart.

Po południu tego samego dnia komisarz Gwiazdowska i podkomisarz Winnicki zostają wezwani na Cmentarz Rakowicki, gdzie na płycie jednego z grobowców znaleziono martwą dziewczynę. Jedno spojrzenie policjantów na ofiarę uświadamia im, że wiąże się ona z poranną przesyłką.

Tym razem Gwiazdowskiej i Winnickiemu przyjdzie się zmierzyć z nieprzewidywalnym psychopatą, który jak się zdaje opracował plan zbrodni doskonałej. Ekipę z wydziału kryminalnego musi wesprzeć psycholog, znawca psychiki seryjnych morderców.

RECENZJA

„Woskowe lalki” Kasi Magiery pokazują jak ludzie mają zepsutą psychikę. Do czego potrafią się posunąć, by osiągnąć swój chory cel. I to nieważne czy ktoś pochodzi z nizin czy wyżyn społecznych. Tu akurat mamy cenionego profesora.
Mimo iż autorka dobrze pisze i powieść czyta się szybko, to jednak pierwsza połowa książki nieco mnie nużyła, momentami nudziła. Za dużo było przypomnień. To kolejna książka, która jest ciekawa dopiero w drugiej połowie. Pierwszą śmiało można by skrócić.

Główni bohaterowie – policjanci prowadzący śledztwo – są nieco infantylni. Momentami zaskakuje ich zachowanie czy reakcje. Śledztwo prowadzą bezmyślnie, nieudolnie i mało profesjonalnie. Za to postać seryjnego mordercy jest fachowo i ciekawie wymyślona. Morderca bawi się z policją, wodzi ją za nos, a jednocześnie daje szansę na zabawę czytelnikowi. Wydawało by się, że to sprawca idealny, a jednak…

Czytając tę książkę czytelnik zaczyna kombinować kto jest mordercą. Momentami są mylne tropy. Ostatecznie zakończenie jest zaskakujące. Ja dopiero pod koniec zorientowałam się kim był oprawca młodych kobiet. Przyznam, że byłam zaskoczona.

Polecam Wam przeczytać powieść Kasi Magiery „Woskowe lalki”. Pomimo kilku wad, to ciekawa książka. Daje dużo różnych emocji.

Dziękuję wydawnictwu Melanż za egzemplarz recenzencki.

Dodam, że okładka książki na żywo jest niesamowita. Piękna i intensywna zieleń, a w dotyku jakby aksamitna.

Komentarze