Obecne skrzyżowanie ulic Maratońskiej i Dębowej to miejsce niebezpieczne. Miasto ogłosiło przetarg na przebudowę.
Zabezpieczone przez miasto środki nie wystarczą na inwestycję na Borkach. Zaproponowane oferty przetargowe okazały się zbyt wysokie. O tym skąd pozyskać dofinansowanie mówi wiceprezydent Radomia – Mateusz Tyczyński.
Tutaj sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, bo z jednej strony mamy pieniądze od marszałka, z drugiej strony przebudowa skrzyżowania Maratońska-Dębowa jest też we wniosku, do pana premiera Morawieckiego, o przesunięcie pieniędzy z Polskiego Ładu, z inwestycji Warszawska-Wolanowska. Tam odpowiedzi cały czas nie mamy.
Decyzja ma zapaść w przeciągu tygodnia. Władze mogą zaakceptować obecną ofertę i dołożyć z środków od marszałka, lub ponownie ogłosić przetarg, po odpowiedzi ze strony premiera.