full screen background image

Jerzy Skwarek – muzyczny pędziwiatr

Jerzy Skwarek – na co dzień zastępca dyrektora ds. artystycznych w Miejskim Ośrodku Kultury Amfiteatr w Radomiu, z zamiłowania muzyk. Dziś jest naszym gościem w trwającym w RadiuRadom.pl Przeglądzie Artystów Radomskich

Jerzy Skwarek opowiedział nam o początkach swojej muzycznej kariery, pracy na liniowcach i koncertach na wielu scenach Polski i Europy.

Jako młody chłopak uczył się w technikum energetycznym w Radomiu. Jednocześnie pobierał naukę z zakresu muzyki.. Od 13 roku życia uczył się grać na perkusji, później w szkole muzycznej uczył się grać na klarnecie i fortepianie. Następnie studiował w Kielcach w Instytucie Muzyki na wydziale wychowanie muzyczne.

– W Kielcach zacząłem współpracę z artystami ze środowiska studenckiego. Tam również zaczęła się współpraca i poważne zainteresowanie muzyką jazzową, która do dzisiaj najbardziej mnie pasjonuje i najbardziej mnie zajmuje – mówi Jerzy Skwarek.

A dlaczego jazz? – Może to kwestia osób, które napotkałem na swojej drodze? W Kielcach miałem przyjemność współpracować z Włodkiem Kiniorskim i muzykami z kieleckich zespołów jazzowych. Wtedy, w latach 80-tych Kielce były prężnym ośrodkiem jazzowym. Grałem w zespole Grube Dudy. Miałem okazję poznać takich artystów jak Krystyna Giżowska, Bogusław Mec czy Andrzej Dąbrowski – tłumaczy nasz gość.

Jerzy Skwarek współpracował m.in. z Henrykiem Fabianem, Jackiem Lechem, Bogusławem Wyrobkiem, czyli artystami spod znaku Czerwono- i Niebiesko-Czarnych. Jak podkreśla, była to ciekawa przygoda.

Od wielu lat współpracuje z pianistą Jarosławem Barowem. Założyli grupę muzyczną, z którą wyjechali do Stanów i pracowali z amerykańskimi artystami. Grali w musicalach amerykańskich, m.in. Andrew Lloyd Webber Gala, Disney Gala czy Classic. Zagrali też na wielu scenach w Europie. Grali również na liniowcach.

– Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to była typowa praca muzyka. Trochę tułacze życie, troszkę artystycznych doznań, troszkę wojaży, trochę ciekawych ludzi napotkanych po drodze. Myślę, że to był bardzo fajny okres w moim życiu, który zaowocował różnymi doświadczeniami – mówi muzyk.

Teraz Jerzy Skwarek rzadziej wyjeżdża z Radomia, częściej współpracuje z radomskimi muzykami. Gra w zespole Blues Power, Big Bandzie Mundana lub z małżonką realizując jej projekty muzyczne związane z muzyką swingową czy latynoską.

Mimo iż teraz ma mniej czasu na muzykowanie, to gdzieś w środku siedzi w nim pędziwiatr muzyczny, który chciałby grać, nagrywać nowe płyty, zdobywać nowe cele artystyczne czy poznawać nowych ludzi.

Komentarze