full screen background image
Search

Aleja Wojska Polskiego będzie gotowa w 40-lecie jej otwarcia


Zaawansowane prace budowlane trwają na całej długości przebudowywanej alei Wojska Polskiego. Najwięcej dzieje się przy budowie nowego wiaduktu nad torami kolejowymi oraz przy kanalizacji deszczowej. – Całe zadanie potrwa do końca września 2020 roku, czyli nową trasą pojedziemy czterdzieści lat po jej oddaniu do eksploatacji – informuje Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu. 

Tak zwana obwodnica rzeszowska, nazwana później oficjalnie aleją Wojska Polskiego, została otwarta w 1980 roku. Teren przygotowano tak, by w przyszłości bez udziału wielkich robót ziemnych ułożyć jeszcze jedno pasmo nawierzchni. Planowana rozbudowa tej drogi była jednak wciąż odkładana na bliżej nieokreśloną przyszłość. W międzyczasie zbudowano jedynie ronda na obu końcach alei (dawniej ich nie było) oraz dwupoziomowe skrzyżowanie z ulicą Lubelską (wcześniej istniało tam wyjątkowo niebezpieczne przecięcie dróg).

Chociaż rezerwa pod budowę drugiej jezdni alei Wojska Polskiego (o której była mowa w cytowanym wyżej artykule) doczekała do dzisiaj, to współczesna inwestycja nie mogła ograniczyć się tylko do takiego zakresu. Przed 40 laty nikt nie myślał o kanalizacji (tę funkcję pełnił przydrożny rów) czy o chodnikach (piesi chodzili po gruntowych poboczach). Podbudowa jezdni również nie spełniała obecnych wymogów, czego efektem były powstające tam głębokie koleiny.

Obecnie trwają intensywne prace przy budowie kanalizacji. Prowadzone są one etapami na prawie całej długości alei Wojska Polskiego. Gdzieniegdzie wymaga to czasowego zwężania jezdni, dlatego ruchem steruje w takich miejscach tymczasowa sygnalizacja świetlna. Wykonywane są kanały technologiczne na różne instalacje podziemne, trwa także montaż instalacji elektrycznej. Intensywne prace, bez żadnej dłuższej zimowej przerwy, są prowadzone przy budowie nowego wiaduktu nad torami kolejowymi do Dęblina. Powstają obecnie betonowe przyczółki, na których docelowo ma opierać się konstrukcja głównego pomostu. Przyczółek południowy jest już praktycznie gotowy, prace trwają teraz po północnej stronie torów. Wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem. – Jedną jezdnię będziemy chcieli oddać do użytku już w połowie tego roku i przywrócić na niej ruch – zapowiedział wiceprezydent Konrad Frysztak.

Wykonawca robót przystąpi wkrótce do wyburzania dwóch budynków – przy skrzyżowaniach z Ogrodniczą i Lubelską. Podczas budowy drogi przed 40 laty przecięła ona jedno z podwórek przy ulicy Ogrodniczej, lecz dom pozostawiono. Efekt był taki, że ruchliwa trasa krajowa przebiegała przez wiele lat w odległości około pół metra od jego narożnika.

Dla kierowców i innych uczestników ruchu najważniejszą informacją będzie zapewne to, iż po przebudowie cała aleja Wojska Polskiego będzie miała dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku (a przy skrzyżowaniach będą też dodatkowe pasy dla pojazdów skręcających). Tak samo ma wyglądać ulica Zwolińskiego (wylotówka do Lublina) i fragment ulicy Żółkiewskiego od ulicy Holszańskiej (dawnej Rodziny Ziętalów) do ronda Popiełuszki. Upraszczając: te wszystkie drogi będą miały podobną szerokość jak pozostały odcinek ulicy Żółkiewskiego. Rondo Popiełuszki (czyli tak zwane kozienickie) będzie powiększone do rozmiarów ronda Narodowych Sił Zbrojnych (na ulicy Warszawskiej). Przy każdej z tych dróg będą oczywiście udogodnienia dla pieszych i rowerzystów, których nigdy dotychczas tam nie było.

– Dodatkowo będziemy chcieli wybudować nowy odcinek jezdni, który pozwoli kierowcom ominąć rondo Popiełuszki i usprawni przejazd dla jadących od strony Kozienic i zamierzających skręcać w ulicę Żółkiewskiego. Przygotowujemy obecnie stosowne dokumenty i mam nadzieję, że wraz z terminem zakończenia całej inwestycji oddamy również do użytku ten fragment. To nowość w tej części miasta – poinformował wiceprezydent Konrad Frysztak.

Wykonawcą przebudowy alei Wojska Polskiego, ronda Popiełuszki, ulicy Zwolińskiego i fragmentu ulicy Żółkiewskiego jest konsorcjum firm Budromost-Starachowice z Wąchocka i Mosty-Łódź z Łodzi. Koszt trzyletniego zadania to około 137,5 miliona złotych, z czego 93 miliony to dotacja z budżetu państwa. Prace mają trwać do 30 września 2020 roku.

Źródło: MZDiK

Komentarze



CLOSE
CLOSE