Chemiczne czyszczenie instalacji CO z Kliwent, czyli jak przygotować ogrzewanie na zimę

Wrzesień to dobry moment, żeby pomyśleć o kotłowni, zanim zrobi się o niej głośno z powodów, których nikt nie chce – awarii w środku mroźnej nocy. Instalacja grzewcza przez cały rok stoi w zasadzie bezczynnie, a jesienią nagle ma ruszyć pełną parą, często bez wcześniejszego sprawdzenia, w jakim jest stanie. Chemiczne czyszczenie to jeden z tych zabiegów, które łatwo odłożyć na później – dopóki „później” nie okaże się środkiem stycznia z zimnym domem.

Latem instalacja pracuje minimalnie, więc ewentualne problemy z przepływem czy zamuleniem nie są odczuwalne. Jesienią, kiedy temperatury spadają i kocioł zaczyna pracować regularnie, wszystkie te niedociągnięcia wychodzą naraz – grzejniki nie grzeją równo, rachunki rosną, serwisy mają pełne kalendarze i trudno o szybki termin. Zaplanowanie czyszczenia jeszcze przed startem sezonu daje czas na spokojne działanie, bez presji, że w domu jest zimno, a rodzina czeka na ciepłą wodę.

Wrzesień i październik to zresztą okres, w którym większość serwisów grzewczych ma jeszcze względnie wolne terminy – w listopadzie i grudniu, kiedy pierwsze mrozy pokażą, kto zaniedbał kotłownię, kolejki wydłużają się z dnia na dzień. Ci, którzy umawiają się wcześniej, po prostu mają większy wybór dogodnych dat.

Na czym polega zabieg

Preparat czyszczący wprowadza się do instalacji i pozostawia na określony czas, zwykle od kilkunastu godzin do kilku dni, zależnie od stopnia zanieczyszczenia i zaleceń producenta środka. W tym czasie rozpuszcza osad, kamień kotłowy i produkty korozji, które osiadły na ściankach rur, w grzejnikach i w wymienniku kotła. Po zakończeniu działania preparatu instalację płucze się czystą wodą, aż do momentu, gdy przestaje wypływać z niej zabrudzona ciecz.

Dobór środka czyszczącego zależy od materiału, z jakiego wykonana jest instalacja – inny preparat stosuje się do instalacji stalowej, inny tam, gdzie w grę wchodzi aluminium czy miedź. Zastosowanie niewłaściwej chemii potrafi zamiast pomóc, uszkodzić elementy instalacji, dlatego ten etap warto zostawić serwisowi, który wie, z jakim materiałem ma do czynienia, zanim cokolwiek wleje do układu.

Przed rozpoczęciem prac dobry serwis sprawdza też szczelność instalacji – nie ma sensu wprowadzać preparatu do układu, który i tak trzeba będzie później odpowietrzać z powodu nieszczelnego zaworu czy pękniętego odcinka rury. Czasem właśnie przy okazji czyszczenia wychodzą na jaw usterki, o których właściciel wcześniej nie wiedział.

Konsekwencje pominięcia czyszczenia

Zaniedbana instalacja nie odmawia posłuszeństwa od razu. Najpierw pojawiają się drobne sygnały – grzejnik trochę chłodniejszy niż reszta, kocioł pracujący nieco dłużej niż zwykle. Z czasem te drobne sygnały przeradzają się w realne koszty: wyższe zużycie gazu czy prądu, szybsze zużycie pompy obiegowej, a w skrajnych przypadkach uszkodzenie wymiennika ciepła w kotle, którego wymiana bywa kosztowniejsza niż wieloletnia profilaktyka. Zimą, gdy instalacja pracuje na pełnych obrotach, konsekwencje zaniedbania są po prostu bardziej dotkliwe niż latem.

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym rzadziej się mówi – gwarancja kotła. Część producentów wprost zastrzega w warunkach gwarancyjnych, że urządzenie musi pracować na instalacji w odpowiednim stanie technicznym. Awaria wynikająca z zamulonego, niezczyszczonego układu bywa więc podstawą do odmowy naprawy gwarancyjnej, co dla właściciela nowego kotła oznacza podwójny cios – i koszt naprawy, i utratę ochrony, za którą już zapłacił w cenie urządzenia.

Podejście Kliwent do czyszczenia instalacji

Zanim serwis zaproponuje konkretny zakres prac, zwykle ocenia stan instalacji – wiek, materiał, historię ewentualnych awarii, a czasem też jakość wody, którą uzupełniano układ przez lata. Na tej podstawie dobiera preparat i metodę, bo instalacja z dwudziestoletnim stażem wymaga innego podejścia niż układ sprzed kilku lat. Po zakończeniu zabiegu warto też zapytać o zabezpieczenie instalacji na przyszłość – niektóre preparaty czyszczące mają swoje odpowiedniki ochronne, które spowalniają ponowne odkładanie się osadu.

Koszt zabiegu a ryzyko awarii w sezonie

Koszt chemicznego czyszczenia instalacji CO zależy od wielkości budynku, liczby grzejników i stopnia zanieczyszczenia, więc trudno podać tu jedną kwotę pasującą do każdego przypadku. Warto jednak spojrzeć na to nie jak na wydatek, tylko jak na polisę – naprawa albo wymiana wymiennika w kotle w środku sezonu grzewczego, kiedy trzeba szybko sprowadzić część i fachowca, zwykle kosztuje wielokrotnie więcej niż zaplanowane wcześniej czyszczenie.

Do tego dochodzi koszt, którego nikt nie wpisuje na fakturze – wyższe rachunki za ogrzewanie przez cały sezon, jeśli instalacja pracuje z osadem. Miesiąc po miesiącu ta różnica potrafi z nawiązką pokryć cenę czyszczenia wykonanego jesienią, zanim kocioł w ogóle zaczął pracować na pełnych obrotach.

Kto powinien pomyśleć o tym w pierwszej kolejności

Właściciele starszych domów, w których instalacja nie była czyszczona od lat, oraz osoby, które właśnie wymieniły kocioł i chcą, żeby nowe urządzenie nie odziedziczyło problemów po poprzedniku. Podobnie osoby, które zauważyły którykolwiek z opisanych wcześniej sygnałów – nierówne grzanie, hałasy w instalacji, rosnące rachunki. Im wcześniej te sygnały zostaną sprawdzone, tym mniejsze ryzyko, że zima zaskoczy kogokolwiek zimnym domem.

Warto o tym pomyśleć też przy okazji zarządzania budynkiem wielolokalowym – wspólnoty i spółdzielnie, które planują przeglądy techniczne przed sezonem grzewczym, zyskują najwięcej, wpisując czyszczenie instalacji do tego samego harmonogramu co przegląd kotłowni i instalacji gazowej. Jeden termin, jeden serwis na miejscu, mniej organizacyjnego zamieszania niż przy osobnych zleceniach rozrzuconych w czasie.

Nasze oddziały:
Kliwent Rybnik, Lipowa 22, 44-200 Rybnik
Kliwent Gliwice, Płażyńskiego 38, 44-100 Gliwice
Kliwent Katowice, Francuska 186, 40-507 Katowice

FAQ

Ile trwa chemiczne czyszczenie instalacji CO?

Sam kontakt preparatu z osadem trwa zwykle od kilkunastu godzin do kilku dni, w zależności od stopnia zanieczyszczenia. Wraz z płukaniem końcowym cały zabieg zajmuje zwykle jeden dzień roboczy.

Czy chemiczne czyszczenie jest bezpieczne dla starych grzejników?

Tak, pod warunkiem doboru odpowiedniego preparatu do materiału instalacji. Niewłaściwa chemia może uszkodzić elementy, dlatego dobór środka warto zostawić serwisowi z doświadczeniem.

Kiedy najlepiej wykonać czyszczenie instalacji – latem czy jesienią?

Najlepiej zanim ruszy sezon grzewczy, czyli wczesną jesienią. Instalacja pracuje wtedy jeszcze minimalnie, więc łatwiej zaplanować termin bez presji zimna w domu.

Komentarze