full screen background image

„Małe kobietki”



6 nominacji do Oscara®, zupełnie nowe odczytanie kultowej powieści i obsada marzeń: Saoirse Ronan, Timothée Chalamet, Emma Watson, Florence Pugh, Eliza Scanlen oraz Laura Dern i Meryl Streep. „Małe kobietki” w kinach od 31 stycznia

Ten film to uczta. Dla duszy i zmysłów. Poruszająca historia rodzinna, dramatyczne love story oraz niepozbawiona humoru opowieść o wybaczeniu i dążeniu do celu. Ale przede wszystkim „Małe kobietki” to bardzo współczesna, chociaż osadzona w XIX wieku, opowieść o miłości – we wszystkich jej przejawach.

Powieść „Małe kobietki” Louisy May Alcott ma dziś status książki kultowej i pozycji obowiązkowej. Cztery siostry March. Każda z nich inna, każda niezależna, odważna, pragnąca postawić na swoim. Czy się boją? Owszem. Czy strach je przed czymś powstrzymuje? Nigdy! Same najlepiej wiedzą, czego chcą i zawsze kierują się sercem. Brzmi znajomo? Tak, tak, „Małe kobietki” to tak naprawdę każdy i każda z nas. W tych postaciach przeglądamy się jak w lustrze. Główną postacią tej historii jest Jo March (Saoirse Ronan), ambitna i niezależna początkująca pisarka, dziś powiedzielibyśmy o niej „twardzielka”. Wierzy w swoje marzenia i wie, że osiągnie to, czego chce.

Największą siłą tego filmu jest obsada. Duet Saoirse Ronan – Timothée Chalamet przejdzie do historii kina, chemia między nimi jest niepodrabialna. W filmie zobaczymy także hollywoodzką superligę, by wspomnieć choćby o Meryl Streep w roli ciotki March czy Laurze Dern w roli Marmee.

Powieść Alcott, która ukazała się w 1868 roku, ożywa na ekranie wielkim blaskiem, wielką aktualnością. Porusza, rozśmiesza i sprawia, że z pozycji kinowego fotela kibicujemy każdej z postaci. Za scenariusz i reżyserię odpowiada Greta Gerwig, twórczyni obsypanego nagrodami obrazu „Lady Bird”.

źródło: TylkoHity.pl

Komentarze