Czarni wygrywają na inaugurację PlusLigi

W meczu 1. kolejki nowego sezonu PlusLigi siatkarze Cerradu Enei Czarnych Radom wygrali na własnym parkiecie 3:2 z Indykpol AZS Olsztyn.

Początek spotkania był dość nerwowy w wykonaniu obu zespołów. Pierwsi nerwy opanowali gospodarze i po wyrównanej walce w pierwszych akcjach 7:7, szybciej uspokoili grę i przejęli inicjatywę na boisku 11:8. Atutem zespołu Roberta Prygla była skuteczna gra w obronie i udane kontrataki, dzięki którym przewaga radomian utrzymywała się przez całą partię 16:12. Mimo walki na siatce olsztynianie nie byli w stanie zniwelować strat 22:16. Ostatni punkt w partii zdobył z zagrywki Dawid Konarski 25:17.

W drugiej odsłonie obraz gry uległ zmianie. Tym razem lepiej rozpoczęli olsztynianie, którzy poprawili przyjęcie i dzięki temu Kamil Droszyński mógł uruchomić zarówno wszystkich skrzydłowych, jak i środkowych, którzy otrzymane piłki zamieniali na punkty 8:4. Radomianie długo nie mogli zniwelować strat 19:15. Dopiero dwa udane ataki Brendena Sandera oraz dwa punktowe bloki podopiecznych Roberta Prygla sprawiły, że na tablicy wyników ukazał się remis 19:19, a po chwili Dawid Konarski dał pierwsze w tej partii prowadzenie swojej drużynie. Gdy wydawało się, że Cerrad Enea wygrają tego seta 23:21, dwoma punktowymi atakami popisał się Damian Schulz i ponownie był remis 23:23. Ostatnie akcje również należały do drużyny przyjezdnej, która wygrała partię 25:23.

Kolejna partia rozpoczęła się od wyrównanej walki, z minimalną przewagą olsztynian 8:6. W kolejnych akcjach podopieczni Daniela Castellaniego wzmocnili zagrywkę, lepiej radzili sobie w ataku i powoli zaczęli przejmować kontrolę nam spotkaniem 16:12. Radomianie z kolei zaczęli popełniać proste błędy w przyjęciu, grali nerwowo na siatce i tracili kolejne oczka 19:12. W końcówce olsztynianie byli już nie do zatrzymania 24:19. Choć gospodarze zdobyli trzy punkty z rzędu, to było to za mało, aby cokolwiek ugrać w tej partii, którą wygrali akademicy 25:19.

Czwarty set był najbardziej wyrównanym 7:7, 11:11. Oba zespoły grały rozważnie, próbując nie popełniać błędów. Te przytrafiły się olsztynianom w połowie seta, gdzie stracili trzy punkty z rzędu 16:13. Radomianie, przed którymi otworzyła się szansa na tie-break wzmocnili zagrywkę i atak 20:16. W ich drużynie bardzo dobrze spisywali się Dawid Konarski i Bartosz Firszt, ze środka punktował również Dawid Dryja i to dzięki nim set zakończył się zwycięstwem Cerradu Enei Czarni Radom 25:21.

Tie-break rozpoczął się od walki punkt za punkt. Przy stanie 3:2 dla Indykpolu AZS Olsztyn na zagrywkę wszedł Brenden Sander i radomski zespół zdobył pięć punktów z rzędu 7:3. Przy zmianie stron gospodarze mieli trzy oczka przewagi 8:5. Olsztynianie szybko odrobili straty 9:9, jednak chwilę później ponownie podopieczni Roberta Prygla byli na prowadzeniu 13:11. Błędy własne w ataku olsztynian sprawiły, że ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze 15:13.

Tabela – tutaj.

W następnej kolejce radomianie zagrają u siebie z Treflem Gdańsk. Spotkanie rozegrane zostanie w niedzielę (20 września) o godz. 20:30.

Cerrad Enea Czarni Radom – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (25:17, 23:25, 19:25, 25:21, 15:13)

Czarni: Dryja 13, Kędzierski 1, Konarski 21, Josifow 9, Sander 13, Firszt 15, Masłowski (libero) oraz Gąsior, Zrajkowski, Pasiński.

Olsztyn: Concepcion 3, Andringa 17, Schulz 21, Droszyński 3, Teryomenko 6, Żaliński 7, Gruszczyński (libero) oraz Woch 4, Stępień, Kapica, Schott 7, Poręba.

MVP: Dawid Konarski (Czarni).

Komentarze